Wystawa pokonkursowa „Przeciąg”

16 listopada odbyło się tłumaczenie wystawy pokonkursowej „Przeciąg” w Klubie 13 Muz w Szczecinie. Tłumaczenie poprowadziła Karolina Breguła.

Jak każda prezentacja pokonkursowa, wystawa „Przeciąg” składa się z prac podejmujących różne tematy, robionych w różnych technikach i przez różnego typu osobowości artystyczne. Od wystawy pokonkursowej nie można wymagać spójności  i ciekawej myśli kuratorskiej, bo nie od kuratorów zależy tematyka i jakość prac. Dlatego dziwi spójność wystawy „Przeciąg”, która niemalże w całości składa się z prac będących komentarzem do aktualnej sytuacji ekonomicznej Europy i opisujących naszą kondycję w dobie kryzysu ekonomicznego. Wystawa pokazuje, że młodzi Polacy choć tymczasem nie manifestują na ulicach, a przynajmniej nie robią tego tak tłumnie jak ich rówieśnicy z innych krajów, również są zmęczeni, pełni obaw o swoją przyszłość i gotowi do walki, bo oburzeni.

Być może najdobitniej wszystkie ich niepokoje ilustruje praca Dariusza Zatoki zatytułowana „Black Sun”. Coraz bardziej jednolita ekonomicznie Unia Europejska i dająca coraz większe możliwości rozwijania międzynarodowych karier – to przyszłość, którą do niedawna miało przed sobą młode pokolenia. I nagle całą tę  świetlista jak tytułowe słońce przyszłość przesłonił kryzys finansowy. Niesie on nie tylko groźbę tego, iż zamknie się przed nami wiele możliwości, ale też że w Polsce będzie pogłębiał się problem z zatrudnieniem, że coraz więcej z nas będzie miało problem z zaspokojeniem tak podstawowych potrzeb jak jedzenie i picie. Bohaterowie zdjęć Dariusza Zatoki to młodzi, którym doskwiera głód. Mężczyzna nocą idzie do parku, by zdobyć pożywienie. Kobieta przygotowuje obrzydliwe ciasto z włosów. Mężczyzna zjada je, bo to jedyny sposób na zaspokojenie głodu. Zatoka swoimi pracami ilustruje poczucie bezsilności swojego pokolenia. Na jednym zdjęciu kobieta ma zasłonięte oczy. Na kolejnym mężczyzna ma zatkane usta. To metafora sytuacji, w której ktoś podejmuje za nas decyzje. Nieznani nam finansowi spekulanci swoimi decyzjami sprawiają, że nie mamy co jeść, a my nie jesteśmy w stanie zareagować, czujemy się, jakbyśmy mieli związane ręce, zatkane usta, zakryte oczy.

Temat głodu pojawia się również w pracy „Iris i Reks” Justyny Górowskiej laureatki głównej nagrody konkursu „Przeciąg”. Górowska zadaje sobie pytanie o to, jak zachowa się człowiek w obliczu kryzysu. Co stanie się z naszymi najbliższymi?  Jak zmienią się nasze relacje z otoczeniem? Do czego jesteśmy zdolni wobec istot, które kochamy? Na jak wielkie wyrzeczenia nas stać? Czego mamy się spodziewać ze strony wrogów? Tytułowe Iris i Reks to dwa psy, które wypijają mleko wprost z ust Górowskiej. Ta praca mówi o odbieraniu sobie od ust po to, by oddać najbliższym. Jej dosłowność przeraża nas i obrzydza, ale dzięki temu niemal fizycznie odczuwamy dyskomfort, jaki być może niebawem stanie się naszą codziennością.

Małgorzata Goliszewska swoją pracą „Ubierz mnie” pokazuje nam, ile osób moglibyśmy obdzielić zawartością swojej garderoby. Umiejętność dzielenia się tym, co najbardziej osobiste może być przydatna, gdy nadejdzie czas prawdziwego kryzysu. Goliszewska uprawia publiczny trening przygotowujący nas na najgorsze. Rozdaje sama zostając w bieliźnie.

Animacja Pauliny Sadowskiej „Wonder wonder land” to film, w którym młoda dziewczyna zakochuje się w jeleniu i postanawia dla niego rzucić swoje dotychczasowe życie. Jeleń, zwierzę kojarzone ze Szwecją czy Norwegią, symbolizuje w filmie Sadowskiej kraj dobrobytu, w którym, pomimo kryzysu europejskiego, żyje się świetnie. Bohaterka filmu zwabiona komfortem życia w obcym kraju, zostaje jelenicą i wyjeżdża.

Trzy krótkie prace Stefana Hanćkowiaka to również filmy o ucieczce. Jeden z bohaterów odjeżdża samochodem, inny – balonem, jeszcze inny – łódką, co świadczyć by mogło o tym samym celu ucieczki, jaki ma bohaterka filmu Sadowskiej. Bohaterowie Hanćkowiaka wyjeżdżają nie bez żalu. „Zostawiłem tam kolorowe sny” słyszymy w ścieżce dźwiękowej, do której została wykorzystana piosenka Czesława Niemena.

W swojej pracy „Niewiedza” Małgorzata Szymankiewicz pokazuje miarkę, która mierzy nie tak, jak trzeba. Ten oczywisty absurd ma ilustrować działania osób mierzących nasze budżety – bankierów i finansistów. Działania w oczywisty sposób złe, krzywdzące nas, wobec których jesteśmy bezsilni.

W czasach dobrobytu sztuka może być poezją, może zajmować się tematami oderwanymi od rzeczywistości. W czasach kryzysów sztuka staje się narzędziem zmiany społecznej. Jest tubą, przez którą artyści mogą naprawiać świat, mogą mówić, co myślą. Praca „Audik” Tomasza Koszwenika to obiekt – tuba. Jest to oburzony pies, który mówi językiem biednych artystów, ich bezrobotnych kolegów i koleżanek absolwentów wyższych szkół, rodziców pracowników budżetówki bojących się cięć. Pies podłączony jest do wzmacniacza potrafi więc warczeć bardzo głośno. Rozumiem pracę Koszewnika jako manifest młodego pokolenia, w którym mówi, że narzędzie, które mamy w swoich rękach, sztuka, w takich czasach musi być narzędziem zmiany.



dodaj własne tłumaczenie