Dorota Nieznalska: Pierwotne zapłodnienie

„Powiesiłam nad ziemią siedem ponadnaturalnych skórzanych worów przypominających jądra, a pod nimi rozsypałam skropiony wodą czarnoziem. Z głośników sączył się dźwięk kapiącej wody. To obrazowało pierwotne zapładnianie. Ta praca już nie istnieje. W 2003 roku (…) ktoś zerwał i zniszczył worki. Podejrzewam członka Młodzieży Wszechpolskiej.” Nieznalska.
Czemu ponadnaturalne? Czemu siedem? Co to jest pierwotne zapładnianie
i czy istnieje zapładnianie wtórne? Czemu owo zapładnianie miałoby
interesować MW?

Agnieszka Żechowska: „Pierwotne zapładnianie” kojarzy mi się z tak zwaną „sceną pierwotną”, o której pisał Freud, będącą wyobrażeniem stosunku seksualnego rodziców i pytaniem o własny początek. Z drugiej strony połączenie elementów naturalnych – ziemi i wody z ponadnaturalnymi siedmioma jądrami  budzi skojarzenia z dualistyczną ideą mitologicznego początku świata. 
To, co jest pierwotne (podobnie jak to, co jest ostateczne) zazwyczaj budzi niepokój i fascynację, gdyż wykracza poza bezpośrednie doświadczenie oraz wyprzedza wszelkie procesy rozumienia i oglądu. Jest to sytuacja, która funduje rozmaite systemy wierzeń i teorii kosmologicznych. Nieistniejąca już instalacja Nieznalskiej nawiązuje zapewne do wyobrażeń, w których Ziemia utożsamiana jest z  pramatką – rodzicielką/naturą, a Niebo z praojcem – stwórcą/transcendencją/kulturą. Być może dlatego w projekcie artystki (reprezentujące Niebo) jądra są ponadnaturalne.  Z kolei liczba siedem w wielu religiach i kosmologiach posiada szczególne – magiczne znaczenie.  W starożytności odnoszono ją do siedmiu ciał niebieskich, a w  wielu kultach animistycznych i praktykach szamańskich siedem stref nieba jest symbolem pełni, całości.

Mityczna „scena pierwotna”, czyli „pierwotne zapładnianie”, owiana jest tajemnicą i jak każda tajemnica fascynuje. Stanowi sferę tabu, tym bardziej w tradycji katolickiej, w której symbolem mitycznego zapładniania jest nawiedzenie dziewicy przez Ducha Świętego, a 
seksualność i jej emblematy oddelegowane są poza granice obrazu i języka. Nie dziwiłabym się zatem zainteresowaniu Młodzieży Wszechpolskiej pracą Nieznalskiej, gdyż im większy zakaz, tym większa fascynacja i potrzeba reakcji – symbolicznego gwałtu.



dodaj własne tłumaczenie