Obrazy Konrada Stafińskiego

Witam, chciałbym uzyskać jakieś wskazówki odnośnie prac p. Stafińskiego, co chcę przekazać autor w jaki sposób należy odbierać jego twórczość i jak ją interpretować? Pozdrawiam, Marcin Peryga

Zofia Maria Cielątkowska: W obrazach Pana Konrada Stafińskiego mamy konsekwentną, powiedziałbym wręcz architektoniczną grę linii pionowych i poziomych; cardo i decumanus. Postaci ludzkie wyciągnięte są nienaturalnie w górę, a mosty zarzucone pomiędzy budynkami zdają się zagarniać przestrzeń ulicy. Czasami jesteśmy w stanie dostrzec migające litery miejskich neonów. Ta wyraźna horyzontalność i wertykalność odnosząca się do klasycznego podziału na sacrum i profanum pociąga za sobą całą gamę skojarzeń z dualistycznością świata. Na przestrzeni płótna, te dwa skraje punkty muszą się zawsze spotkać. Przestrzeń miejska – bo ta jest głównym tematem i zainteresowaniem artysty, zdaje się tętnić kolorami niezależnie od pory dnia. Żyje niejako własnym życiem barwnym nie związanym z tym, co zapewne znaleźlibyśmy w rzeczywistości. Połączenie tej żywotności koloru, przy jednoczesnym utrzymaniu sztywnego podziału formalnego, zdaje się wywoływać w odbiorcy pewne zagubienie – ta konsekwentna synteza pociągnięć pędzla Velesqueza, Van Gogha i Le Corbusiera w jednym wskazuje na kondycję niezdecydowanej tkanki miejskiej. Ta rozprzestrzenia się w sobie znanych kierunkach, i to niekoniecznie w tak harmonijny i optymistyczny sposób. Artysta zdaje się puszcza do nas oko i każe nam iść na spacer. Z tym też nastawieniem powinniśmy podziwiać widoki współczesności.



dodaj własne tłumaczenie