Cezary Rajpert: Non-sense dream

Proszę o interpretację obrazu, tu jest nawet z tekstem; http://caesaredenpert.deviantart.com/#/d3jecys dziękuję

Remigiusz Kłosiński: To jest obraz przedstawiający boksera gotowego do walki. Jego beznamiętne oczy mówią nam, że nie jest to facet, który ma opory. Za rozchylonymi ustami widzimy ochraniacz na zęby, w dolnym rogu obrazu czasomierz, który oznacza, że zaraz zaczyna się walka. Ale to nie będzie zwykła walka. Aureolka wokół głowy boksera nie oznacza, że jest świętym a blask bijący od jego twarzy nie oznacza, że jest nieskazitelny. Barwy wokół niego nie są znakiem jego radosnego nastroju. Czuję, że kolorowy świat wiruje mu tak przed oczami z żądzy zemsty. Współczuję temu, kto stoi po drugiej strony ringu. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]

Obrazy Konrada Stafińskiego

Witam, chciałbym uzyskać jakieś wskazówki odnośnie prac p. Stafińskiego, co chcę przekazać autor w jaki sposób należy odbierać jego twórczość i jak ją interpretować? Pozdrawiam, Marcin Peryga

Zofia Maria Cielątkowska: W obrazach Pana Konrada Stafińskiego mamy konsekwentną, powiedziałbym wręcz architektoniczną grę linii pionowych i poziomych; cardo i decumanus. Postaci ludzkie wyciągnięte są nienaturalnie w górę, a mosty zarzucone pomiędzy budynkami zdają się zagarniać przestrzeń ulicy. Czasami jesteśmy w stanie dostrzec migające litery miejskich neonów. Ta wyraźna horyzontalność i wertykalność odnosząca się do klasycznego podziału na sacrum i profanum pociąga za sobą całą gamę skojarzeń z dualistycznością świata. Na przestrzeni płótna, te dwa skraje punkty muszą się zawsze spotkać. Przestrzeń miejska – bo ta jest głównym tematem i zainteresowaniem artysty, zdaje się tętnić kolorami niezależnie od pory dnia. Żyje niejako własnym życiem barwnym nie związanym z tym, co zapewne znaleźlibyśmy w rzeczywistości. Połączenie tej żywotności koloru, przy jednoczesnym utrzymaniu sztywnego podziału formalnego, zdaje się wywoływać w odbiorcy pewne zagubienie – ta konsekwentna synteza pociągnięć pędzla Velesqueza, Van Gogha i Le Corbusiera w jednym wskazuje na kondycję niezdecydowanej tkanki miejskiej. Ta rozprzestrzenia się w sobie znanych kierunkach, i to niekoniecznie w tak harmonijny i optymistyczny sposób. Artysta zdaje się puszcza do nas oko i każe nam iść na spacer. Z tym też nastawieniem powinniśmy podziwiać widoki współczesności. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]

Lars von Trier: Melancholia

chciałabym poprosić o tłumaczenie filmu melancholia (lars von trier)

Ola Buczkowska: To nie jest film o końcu świata.Melancholia” to film romantyczny. Von Trier posługuje się XIX wiecznymi narzędziami do stworzenia współczesnego dzieła. Tak jak w poprzednich filmach, opowiada tragiczną historię o relacji między ludźmi. Melancholia – czyli depresja jest czwartą najgoźniejszą chorobą, doprowadzającą do inwalidztwa i przedwczesnej śmierci. Przez pierwszą połowę filmu reżyser powiada historię w konwencji dokumentu, ale gdy choroba Justine, nasila się konwencja filmu staje się nierealistyczna. Korzystając z astrologii, tego że ludzie wiążą swój los z położeniem ciał niebieskich – przy pomocy planety, Von Trier ukazuje mechanizm działania choroby. To, co pokazane jest jako koniec świata jest sceną śmierci głównej bohaterki. Historia rozgrywa się w jednym miejscu – położonym na wyspie. Wyspa symbolizuje osamotnienie, ucieczkę od świata. Von Trier ujawnia w kilku ujęciach – że Ziemia jest zamiennikiem, odpowiednikiem Claire a jej syna czyli Leo – Księżyc. Czyli każdy ma swoje odzwierciedlenie w układzie astronomicznym. Justine interesuje się gwiazdą Antares. Czuje się z nią związana. Jest to gwiazda podwójna, zmienna. Ma stać się gwiazdą supernową – Justine jest nazywana przez swojego siostrzeńca Superciocią. Warto też zwrócić uwagę na znaczenie imion bohaterów. Imię Justine pochodzi od łacińskiego słowa iustus”, co oznaczasprawiedliwy”. To, że przenosimy się w trakcie oglądania filmu do innej konwencji, autor pokazuje nam w scenie w której Justine otwiera albumy ze sztuką. Ustawia je na półkach w odpowiedzi na pytania siostry czy jest szczęśliwa i co się z nią dzieje. Widzimy reprodukcje międzyinnymi obrazów: Powrót z polowania” Pieter Bruegel, Ofelia” John Everett Millais, Pocałunek” Gustav Klimt. Już sama analiza tych trzech zawierałaby historię opowiedzianą w Melancholi”. Pocałunek” – przedstawiający splecioną w pocałunku zakochaną parę, Powrót z polowania” – ponury obraz ukazujący wyczerpanych przemarzniętych ludzi, i portret Ofelii” – postaci tragicznej, odbierającej sobie życie. Kluczem do zrozumienia miłosnej historii jest wsłuchanie się w ścieżkę dźwiękową filmu – czyli preludium Wagnera do Tristana i Izoldy. Zachęcam do dalszego analizowania filmu i obrazów które przedstawia. Zwrócenie uwagi na postawę męskiego bohatera w obliczu nadchodzących problemów. Autor pracował nad tym filmem 2 lata, 2 godziny w kinie to zdecydowanie za mało żeby wszystko zrozumieć. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]

Leila Ataya: Dangers of The Forest

Witam, natknęłam się niedawno na niesamowite obrazy Leili Atayi – rosyjskiej malarki. Bardzo zainteresował mnie ten o tytule „ Niebezpieczeństwa Lasu”. Byłabym wdzięczna za jego interpretację. Pozdrawiam serdecznie

Kasia Kazimierowska: Kiedy patrzę na ten piękny, choć z pozoru kiczowaty obraz Leili Atayi „ Niebezpieczeństwa Lasu” to od razu nasuwają mi się dwie rzeczy. Jedna to „ Piknik pod wiszącą” skałą, gdzie przyroda, las, tylko pozornie są przyjazne, a w rzeczywistości „ wchłaniają” w siebie niewinne dziewczęta. Tu też można przyjąć, że dziewczęta takie niewinne nie są i dają się zwyczajnie ponieść „ dziczy”, która je uwodzi. To uwiedzenie widać na tym obrazie. Bo te leśne nimfy kojarzą mi się z pięknym złem, one przecież mają w sobie złowieszcze rajskie jabłuszko. Są piękne, uwodzące i ponętne, jakby mówiły: no chodź tu strudzony wędrowcze, mam dla Ciebie coś słodkiego. Ani się taki obejrzy a wokół wilki w ludzkich skórach. Ale z drugiej strony, czasami niebezpieczna chwila rozkoszy więcej znaczy, niż długie i nudne, bezpieczne życie z ubezpieczeniem na 50 lat.

Agniesza Żechowska: Niesamowite, kojarzy mi się z seksualnością, cielesnością i zarazem z tym, co wyparte. To, co wyparte niczym wilk pomyka do lasu, a za nim podąża nasza ciekawość podszyta lękiem. Las może zatem symbolizować nieświadomość pełną fantastycznych, hybrydalnych form i istot budzących zarówno fascynację jak i przerażenie. Las jest pełen niespodzianek i zagrożeń. W lesie (tak jak i w sztuce) można się z(a)gubić, o czym opowiadają bajki, na przykład bajka o Jasiu i Małgosi. Las bywa miejscem seksualnej inicjacji, jak – według wykładni  psychoanalitycznej – w przypadku bajki o Czerwonym Kapturku. Słyszałam kiedyś, że młode kobiety jednego z afrykańskich plemion rytualnie wybierają sobie partnerów by w lesie uprawiać z nimi seks. 

Na obrazie Leili Atayi z jednego pnia wyrastają trzy konary zwieńczone trzema kobiecymi głowami ozdobionymi motylami, perłami i pawimi piórami. Zmysłowe twarze z dużymi oczami, niczym smutne syreny, kuszą, uwodzą. U dołu pień drzewa odsłania otwór przypominający waginę, a na gałązkach wiszą, nakłute owoce. Czerwone jabłko przywołuje skojarzenie z rajskim jabłkiem symbolizującym „dramat” poznania zmysłowych rozkoszy. Niewinny ogród przeistacza się w niezgłębiony i mroczny las pożądliwych spojrzeń, a także niespełnionych marzeń… kobiet unieruchomionych (za karę?) w spektaklu fetyszystycznego nadmiaru. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]