Conor Walton

Witam serdecznie, interesuję się kiczem, wśród artystów, którzy ostatnio wystawiali swe prace na Biennale Kiczu w Wenecji jest też Conor Walton. Przesyłam jeden z jego obrazów, który mnie interesuje. Będę wdzięczna za pomoc w jego interpretacji.

Cezary Żechowski: Rzeczywiście, znakomity przykład kiczu nie tylko w sztuce, ale również jako zjawiska psychologicznego. Obraz „The End” irlandzkiego artysty Conora Waltona w zamierzeniu autora ma być smutną refleksją nad przemijaniem świata, a ściślej nad rozpadem sztuki, nauki, historii i kultury. Dzieło ma przywoływać nostalgię, za tym co odeszło lub bezpowrotnie zostało zepsute przez współczesną „cywilizację śmierci”, którą symbolizuje trupia czaszka, plastikowa piłka z mapą polityczną świata, klepsydra i być może obraz „Płacząca kobieta” Picassa.

Całość pomimo historiozoficznych i profetycznych zmierzeń autora ma jednak wydźwięk groteskowy. Czaszka zezująca w stronę klepsydry zaraz obok piłki plażowej budzi raczej wesołość niż smutek, w dodatku trudno się oprzeć skojarzeniu, że zaraz po namalowaniu dzieła autor ze smakiem schrupał dwie dojrzałe gruszki ułożone wcześniej przemyślnie w kształcie znaku Tao. Praca jako całość sprawia wrażenie sztucznej, na pokaz i nieprawdziwej zarazem.

Dlaczego? Bywa tak na ogół wtedy, gdy autor chce zaprzeczyć temu co odczuwa i przeżywa naprawdę. Z jednej strony coś stara się ukryć, z drugiej staje się to jeszcze bardziej widoczne. Wydaje się zatem, że to co Walton stara się krytykować niesłychanie go nęci i pociąga, to czego wypiera się jest jednocześnie częścią niego samego. Bez wątpienia autor pożąda i pragnie, a jednocześnie przyjmuje pozę „to straszne, zepsute i złe”. Taki zabieg powoduje, iż sztuka staje się infantylna, metafory są uproszczone i naiwne, gdyż cała energia poświęcona jest na ukrywanie, a nie na badanie jakieś rzeczywistości. Przy okazji rozważań nad nerwica i perwersją Z. Freud pisał w następujący sposób „ …pod wpływem wychowania i wymogów społecznych dochodzi do stłumienia popędów perwersyjnych, ale przybiera ono taką formę, że właściwe nie mamy do czynienia ze stłumieniem, lecz raczej z czymś co możnaby określić mianem nieudanego stłumienia. Zahamowane popędy nie przejawiają się wówczas jako takie: na tym polega sukces – przejawiają się jednak na inne sposoby, które dla indywiduum są tak samo szkodliwe (…)”. I tak powstaje kicz, w którym nierozstrzygnięty pozostanie dylemat „dewocja czy dewiacja”.

inne tłumaczenia


Scholarship Book
:

Conor Walton jest jednym z moich ulubionych artystów i malarzy, a jego wizerunek “The End” była, a raczej * jest *, piękne!



izakow
:

Ale proszę zwrócić uwagę na tytuły książek leżących pod czaszką: Koniec natury, koniec nauki, koniec sztuki, koniec historii. Dla mnie to ironia na temat tych wszystkich “nadmuchanych” teorii. I świat jako plastikowa plażowa piłka… Ale czy ja wiem, czy można uznać to za kicz?
Świetny obraz, a jeszcze bardziej podoba mi się Wasza strona)



Marta J
:

Napisałam do malarza, oto co mi odpisał:
„Odd Nerdrum is a painter I greatly admire; I stayed with him in Norway and he introduced me to his philosophy of kitch which he developed with his acolyte Jan-Ove Tuv.

I think that their ideas yield some insights into what I most dislike about modern art. I had long before refused to call myself an artist as I knew so-called artists who (literally) exhibited their nose-pickings among other things and felt there was no reason to put what they did and what I did in the same category.

I was also aware that some people scoffed at my work and dismissed it as ‘kitch’ or ‘mere illustration’, and I agree with Odd that it’s better to accept the title as an honour than to deny and disown it, trying to find favour with people in the art world who are essentially anti-painting, anti-humanist.

But I am not an orthodox kitch-painter; I disagree with some of Odd’s ideas and think there are limits to how far the art vs. kitch opposition can be taken. I hold to an older, pre-modern definition of art as really anything requiring skill and that can be learned (the art of war, love, gardening, picking pockets, etc.). To my mind the opposite of art is nature, not kitch. But I am quite happy to exhibit with Odd and his friends: I have much in common with them and don’t mind the kitch label.”



dodaj własne tłumaczenie