Pasożyt

Proszę o wytłumaczenie mi serii działań w ramach projektu Pasożyt realizowanego przez toruńskiego artystę Arka Pasożyta.

Joanna Erbel: Pasożyt Arek w serii swoich działań odnosi się do problemu bezdomności oraz niedoboru zasobów. Pasożyt pokazuje nam w jaki sposób bez żadnych środków finansowych można przeżyć podpinając się pod silniejszy organizm (galerie sztuki, dobrze działające gospodarstwo domowe lub środowisko zamożniejszej osoby indywidualnej). Pasożyt może również spełniać funkcje pozytywną uwrażliwiając swoich żywicieli na los słabszych jednostek.

Pasożyt może być również traktowany jako głos w dyskusji o eksmisjach lokatorek i lokatorów z mieszkań będących prywatną własnością innych osób. Zwolennicy eksmisji w dyskusjach z przeciwnikami eksmisji często przytaczają argument: Sam/a weź sobie kogoś z bezdomnych pod dach. Pasożyt Arek pokazuje, że taki scenariusz nie tylko nie jest nierealny, ale również wskazuje, że to właśnie galerie sztuki (zwłaszcza wspierające postawy społecznie zaangażowane) mogłyby służyć za schronienie dla osób niesłusznie nazywanych pasożytami społecznymi. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]

Aleksandra Ignasiak: Odszarzanie Łodzi

Hej Biuro! A Aleksandra Ignasiak, która maluje kałuże? Co oznacza jej praca?! Gosia

Karolina Breguła: Gosiu! Łódź, w której mieszka i pracuje Aleksandra Ignasiak to miasto, które w latach swojej świetności było miejscem kolorowym, bo wielokulturowym. Dzisiaj cierpi z powodu bolesnego ubytku jakim są wyrwane w efekcie wojny istotne części tkanki społecznej miasta. Tytułowa szarość, którą Ignasiak próbuje zlikwidować to jednolitość rasowa, kulturowa, językowa czy religijna. Ignasiak sprzeciwia się jej tworząc swoje przyziemne malarstwo. Barwione kałuże są metaforą wielokulturowośći i różnorodności, której Łodzi brak; poprawką, którą Ignasiak nanosi na swoje miasto.

[dodaj własne tłumaczenie]

Wystawa pokonkursowa „Przeciąg”

16 listopada odbyło się tłumaczenie wystawy pokonkursowej „Przeciąg” w Klubie 13 Muz w Szczecinie. Tłumaczenie poprowadziła Karolina Breguła.

Jak każda prezentacja pokonkursowa, wystawa „Przeciąg” składa się z prac podejmujących różne tematy, robionych w różnych technikach i przez różnego typu osobowości artystyczne. Od wystawy pokonkursowej nie można wymagać spójności  i ciekawej myśli kuratorskiej, bo nie od kuratorów zależy tematyka i jakość prac. Dlatego dziwi spójność wystawy „Przeciąg”, która niemalże w całości składa się z prac będących komentarzem do aktualnej sytuacji ekonomicznej Europy i opisujących naszą kondycję w dobie kryzysu ekonomicznego. Wystawa pokazuje, że młodzi Polacy choć tymczasem nie manifestują na ulicach, a przynajmniej nie robią tego tak tłumnie jak ich rówieśnicy z innych krajów, również są zmęczeni, pełni obaw o swoją przyszłość i gotowi do walki, bo oburzeni.

Być może najdobitniej wszystkie ich niepokoje ilustruje praca Dariusza Zatoki zatytułowana „Black Sun”. Coraz bardziej jednolita ekonomicznie Unia Europejska i dająca coraz większe możliwości rozwijania międzynarodowych karier – to przyszłość, którą do niedawna miało przed sobą młode pokolenia. I nagle całą tę  świetlista jak tytułowe słońce przyszłość przesłonił kryzys finansowy. Niesie on nie tylko groźbę tego, iż zamknie się przed nami wiele możliwości, ale też że w Polsce będzie pogłębiał się problem z zatrudnieniem, że coraz więcej z nas będzie miało problem z zaspokojeniem tak podstawowych potrzeb jak jedzenie i picie. Bohaterowie zdjęć Dariusza Zatoki to młodzi, którym doskwiera głód. Mężczyzna nocą idzie do parku, by zdobyć pożywienie. Kobieta przygotowuje obrzydliwe ciasto z włosów. Mężczyzna zjada je, bo to jedyny sposób na zaspokojenie głodu. Zatoka swoimi pracami ilustruje poczucie bezsilności swojego pokolenia. Na jednym zdjęciu kobieta ma zasłonięte oczy. Na kolejnym mężczyzna ma zatkane usta. To metafora sytuacji, w której ktoś podejmuje za nas decyzje. Nieznani nam finansowi spekulanci swoimi decyzjami sprawiają, że nie mamy co jeść, a my nie jesteśmy w stanie zareagować, czujemy się, jakbyśmy mieli związane ręce, zatkane usta, zakryte oczy. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]

Jerzy Kalina: Przejście

Czy Biuro Tłumaczeń Sztuki może mi wyjaśnić znaczenie wrocławskiej rzeźby przedstawiającej ludzi, którzy wchodzą pod ziemię? Z góry dziękuję i pozdrawiam – Marek

Cezary Żechowski: Rzeźbę Jerzego Kaliny „Przejście” porównać można do procesu zapominania z nadzieją na przypomnienie znikających treści. Przechodnie (bliscy artysty) znikają pod powierzchnią ziemi, wycofują się  z pola świadomości, ulegają zapomnieniu, giną. Zapominanie, wchodzenie do podziemnego świata, oznacza pogrążanie się w nieświadomości, nicości i pustce, kojarzy się z ostateczną, nieuniknioną separacją, rozkładem i śmiercią. Jak wierzą niektóre plemiona afrykańskie, duchy zmarłych pozostają na ziemi dopóty, dopóki żyje ostatnia osoba pamiętająca ich człowieczą postać. Po jej śmierci duchy odchodzą  na „cmentarzysko czasu”. Przekaz „Przejścia” wydaje się w tym aspekcie uniwersalny i prawdziwy. Rzeźba Kaliny pokazuje również postaci wyłaniające się po drugiej stronie drogi – więc jest nadzieja na przypomnienie, odnowienie i reparację. Trudno orzec, co jest jej istotą – rekonstrukcja  utraconych obiektów, czy zaprzeczenie nieuchronności zapominania, rozstania i śmierci. Nie dziwi natomiast, że „Przejścia” są jednym z ostatnich  analizowanych 
dzieł przed zamknięciem biura tłumaczeń, które od  tej  pory zacznie podlegać tym samym procesom zapominania i zanikania w przeszłości. [czytaj więcej]

[dodaj własne tłumaczenie]